W Brzesku powstał Klub konfederacji

W sobotnie popołudnie w Domu Nauczyciela w Brzesku odbyło się inauguracyjne spotkanie Brzeskiego Klubu Konfederacji. Spotkanie zostało zorganizowane przez Patryka Mierzwę, który jest inicjatorem powstania Klubu i jego liderem, jest również pełnomocnikiem d.s. tworzenia struktur Ruchu Narodowego w powiecie brzeskim. Obecnie Klub liczy 17 osób – tyle osób zadeklarowało swoje zainteresowanie uczestnictwem w działalności w Klubie, choć z powodu różnych obowiązków, nie wszyscy mogli w sobotnie popołudnie przybyć na spotkanie do Brzeska. Oczywiście Klub jest otwarty dla wszystkich którzy nie są zadowoleni z kierunku w jakim obecnie zmierzają sprawy zarówno w ogólnopolskiej polityce jak i w samorządach i chcieliby w jakiś sposób wpływać na ich bieg w przyszłości. Zaangażowanie w Klubie nie wiąże się z obowiązkiem przynależności do którejkolwiek z partii, które tworzą Konfederację. Klub jest propozycją dla osób dla których ważne są konserwatywne wartości w życiu publicznym i chcieliby w jakiś sposób przyczynić się do ich promowania w swoich środowiskach tam, gdzie mieszkają, pracują czy uczą się. Gościem zebranych był Czesław Kwaśniak – pełnomocnik Ruchu Narodowego d.s. tworzenia struktur w tarnowskim okręgu wyborczym. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że realny wpływ na sposób rozwiązywania lokalnych spraw można mieć tylko wtedy, kiedy się ma swoich przedstawicieli w samorządzie, ponieważ to właśnie samorząd jest najbliżej mieszkańców i tam jest podejmowane większość decyzji, które mają istotny wpływ na życie mieszkańców. Aby więc mieć wpływ na kierunek podejmowanych decyzji, trzeba skutecznie kandydować w przyszłych wyborach samorządowych. Aby ten cel osiągnąć, konieczne jest wyszukanie lokalnych liderów, którzy do tej pory może jeszcze nie uczestniczyli w życiu samorządowym, ale mają duży potencjał i chęć zaangażowania się. Wybory samorządowe to gra zespołowa wymagająca połączenia zapału i entuzjazmu ludzi młodych i doświadczenia ludzi starszych, którzy mogą służyć cennymi radami i wsparciem. Inaczej mówiąc, jeżeli porównać listę kandydatów zgłoszoną w wyborach samorządowych do drużyny piłkarskiej, to należy zauważyć, że samymi juniorami, nawet najbardziej ambitnymi i walecznymi, poważnego meczu ligowego się nie wygra. Poza tym jest jeszcze jeden poważny argument przemawiający za tworzeniem Klubów. To promowanie postaw obywatelskich w społeczeństwie, a społeczeństwo obywatelskie staje się uważnym obserwatorem poczynań władzy. Staje się podmiotem a nie przedmiotem podejmowanych przez władzę działań. Władza widząc, że ma uważnych recenzentów swoich poczynań, bardziej się stara dobrze wykonywać swoje obowiązki, bo ma świadomość, że kadencja szybko dobiegnie końca i przyjdzie czas weryfikacji w kolejnych wyborach. 

W czasie wymiany myśli podczas dyskusji uczestnicy spotkania zauważyli, że przekonywanie do swoich racji powinno się odbywać przy pomocy rzeczowych argumentów, spokojnego wskazywania błędów popełnianych przez władzę i przedstawiania sensownych propozycji innego rozwiązania. Czyli nie koncentrować się na krytykanctwie, tylko wskazywać propozycje lepszych rozwiązań. Należy jednak unikać tego co stało się niejako znakiem rozpoznawczym polityków z największych partii, zarówno partii rządzącej i jej satelitów, jak i większości partii opozycyjnych – kłótliwości, awanturnictwa, agresji i słownego poniżania, a nawet w niektórych przypadkach wręcz dehumanizowania przeciwników. Jest to absolutny upadek życia politycznego. Można to zauważyć choćby obserwując programy w telewizji do których zapraszani są przedstawiciele różnych partii. Tych wystąpień nie można nazwać dyskusją – przerywają sobie, wrzeszczą na siebie, mówią jednocześnie i przekrzykują się, aby to ich właśnie było bardziej słychać. Krótko mówiąc, żenada. Na tym tle politycy Konfederacji wypadają bardzo pozytywnie, a ludzie to widzą i doceniają. Wysłuchują adwersarzy, ze spokojem przyglądają się widowisku, żeby wręcz nie powiedzieć cyrkowi jaki urządzają ich sejmowi koledzy z innych partii, a następnie, kiedy przychodzi ich kolej, spokojnie, merytorycznie i bez żadnej agresji przestawiają swoje argumenty, albo zbijają argumenty przeciwników. Taka taktyka stopniowo przynosi coraz lepsze efekty. Taki też powinien być sposób argumentowania również i w sprawach lokalnych. Należy stanowczo i bezkompromisowo podejmować dyskusję w ważnych sprawach, ale na odpowiednim poziomie, bo w dłuższej perspektywie zawsze się to opłaci.