• Góry i szlaki
  • Stary Kolejowy Szlak na Pomorzu Zachodnim - plan wyprawy

Stary Kolejowy Szlak na Pomorzu Zachodnim - plan wyprawy

Dawid Kwiatkowski

Dawid Kwiatkowski

|

12 czerwca 2026

Mapa z zaznaczonym starym kolejowym szlakiem, biegnącym od Świnoujścia przez Szczecin, Gorzów Wielkopolski, aż po Szczecinek.

Jedziesz przez las, mijasz stare nasypy i dawne stacje, a zamiast stromych podjazdów dostajesz spokojną trasę przez jeziora, pola i pojezierne wzgórza. To właśnie dlatego stary kolejowy szlak na Pomorzu Zachodnim przyciąga zarówno rodziny, jak i osoby planujące kilkudniową wyprawę rowerową. Pokażę, jak wygląda jego przebieg, które odcinki wybrać, jak przygotować rower oraz na jakie ograniczenia uważać.

Najważniejsze decyzje przed wyjazdem na dawną linię kolejową

  • Około 197 km liczy pełny wariant trasy od Kołobrzegu przez Wałcz do Dobina.
  • 94 km między Kołobrzegiem a Wałczem prowadzi po śladzie dawnych linii kolejowych.
  • Najbardziej uniwersalny jest rower trekkingowy, crossowy lub gravel.
  • Najłatwiejszy odcinek dla początkujących prowadzi z Połczyna-Zdroju do Złocieńca.
  • Trasa nie jest w całości odseparowana od samochodów, dlatego trzeba sprawdzić przebieg i remonty przed wyjazdem.

Gdzie prowadzi szlak i czego można się po nim spodziewać

Trasa nr 15 łączy Kołobrzeg i okolice Mielna z Pojezierzem Wałeckim. W pełnym wariancie biegnie przez Białogard, Połczyn-Zdrój, Złocieniec i Wałcz, a dalej dociera do Dobina. Jej długość podawana przez Pomorze Zachodnie wynosi około 197 km, choć konkretna liczba zależy od wybranego początku, dojazdów i wariantu przez Mielno.

Nie jest to typowy górski szlak pieszy. Krajobraz bywa jednak mocno pofałdowany, szczególnie w rejonie Wysoczyzny Łobeskiej i Drawskiego Parku Krajobrazowego. Dawne torowisko pozwala pokonać te wzniesienia łagodniej niż zwykła droga, ponieważ kolej projektowano z myślą o utrzymaniu niewielkich spadków.

To ważne rozróżnienie. Brak stromych podjazdów nie oznacza braku wysiłku. Na całej trasie suma podejść wynosi około 950 metrów, ale są one rozłożone na dużym dystansie. Dla większości rowerzystów większym wyzwaniem będzie długość etapu, wiatr i jazda po nierównej nawierzchni niż pojedynczy podjazd.

Co zostało po dawnej kolei

Najciekawsze fragmenty prowadzą po nasypach kolejowych, dawnych przekopach i odcinkach, na których zachował się charakterystyczny prosty przebieg trasy. Po drodze pojawiają się stare stacje, wiadukty, zabudowania kolejowe i miejscowości rozwijające się niegdyś przy linii.

Warto jednak zachować rozsądek. Nie każdy budynek dworca jest dostępny do zwiedzania, a część obiektów znajduje się na prywatnym terenie. Najlepiej traktować je jako element krajobrazu, nie cel eksploracji za wszelką cenę.

Który odcinek wybrać na pierwszy wyjazd

Pełna trasa jest świetna na wyprawę etapową, ale na jednodniowy wypad lepiej wybrać konkretny fragment. Oficjalny podział ułatwia planowanie, ponieważ pokazuje, gdzie zaczyna się i kończy wygodny odcinek.

Odcinek Dystans Dla kogo Co wyróżnia trasę
Kołobrzeg - Białogard 48,5 km Osoby chcące połączyć wybrzeże z jazdą w głębi lądu Nadmorski początek, lasy i łagodny profil
Białogard - Złocieniec 66 km Rowerzyści z lepszą kondycją Najbardziej pojezierny charakter i dłuższy dystans
Złocieniec - Wałcz 52,8 km Osoby szukające krajobrazów Drawy i jezior Lasy, dawne torowiska i spokojne miejscowości
Wałcz - Dobino 30 km Rodziny i osoby planujące krótszą wycieczkę Łatwy etap z możliwością dojazdu koleją

Na pierwszy kontakt szczególnie polecam fragment Połczyn-Zdrój - Złocieniec. Ma około 27 km, prowadzi dawnym nasypem i jest pozbawiony stromych podjazdów. Można przejechać go w obie strony, uzyskując około 54 km, albo zaplanować powrót z pomocą transportu lokalnego, jeśli taka możliwość jest dostępna danego dnia.

Ten odcinek dobrze sprawdza się także dla rodzin ze starszymi dziećmi. Młodsze dzieci mogą jednak odczuć trud całego powrotu, dlatego przy rodzinnej wycieczce rozsądniej zaplanować krótszy wariant 15-25 km z przerwą przy jeziorze lub miejscu odpoczynku.

Jak przygotować rower i wyposażenie

Na trasie dominuje asfalt, ale nie można zakładać, że cały przejazd będzie wyglądał jak miejska droga dla rowerów. Według danych regionalnego portalu rowerowego nawierzchnia to około 89% asfaltu, 2% kruszywa, 7% kostki i 2% dróg gruntowych. Różnice między odcinkami są odczuwalne po deszczu, gdy krótki fragment polny może spowolnić całą grupę.

Najlepszy typ roweru

Najbardziej wszechstronny będzie rower trekkingowy lub crossowy z oponą o szerokości około 38-50 mm. Gravel również sprawdzi się bardzo dobrze, szczególnie na dłuższych etapach. Rower szosowy da sobie radę na asfaltowych fragmentach, ale nie jest dobrym wyborem, jeśli planujesz zjazdy na drogi gruntowe albo przejazd po gorszej kostce.

Nie potrzebujesz sportowego sprzętu. Ważniejsze od liczby przełożeń są sprawne hamulce, wygodne siodełko, światła i możliwość przewożenia wody. Z mojego punktu widzenia początkujący często przeceniają wagę roweru, a lekceważą komfort dłoni, odpowiednie ciśnienie w oponach i zapasową dętkę.

Co spakować

  • minimum 1,5-2 litry wody na osobę, a przy upale więcej,
  • zestaw naprawczy, pompkę i co najmniej jedną zapasową dętkę,
  • kask, okulary oraz cienką warstwę przeciwdeszczową,
  • telefon z pobraną mapą offline i powerbank,
  • małą apteczkę, krem z filtrem i środek przeciw owadom,
  • oświetlenie, nawet jeśli planujesz wrócić przed zmrokiem.

Pełna trasa ma odcinki prowadzące drogami ogólnodostępnymi. Około 65% przebiegu stanowią drogi rowerowe, 32% drogi z ruchem ogólnym, a pozostała część to drogi leśne i polne. Nie jedź więc tak, jakby cały szlak był zamkniętym korytarzem rowerowym. Na skrzyżowaniach i odcinkach lokalnych dróg ostrożność jest ważniejsza niż tempo.

Najciekawsze miejsca po drodze

Największą zaletą tej trasy jest zmienność krajobrazu. W ciągu jednego dnia można zacząć od nadmorskiego klimatu, przejechać przez lasy i pola, a później dotrzeć w okolice jezior oraz morenowych wzgórz. To daje poczucie podróży, nawet jeśli wybierzesz tylko jeden etap.

Połczyn-Zdrój i okolice Drawskiego Parku Krajobrazowego

Połczyn-Zdrój jest dobrym miejscem na start lub nocleg. Z centrum można dojechać do trasy przez park zdrojowy, mijając zalew i tereny zielone. Dalej szlak prowadzi w stronę Toporzyka, gdzie wyróżnia się neogotycki kościół z XIX wieku.

Największe wrażenie robi tu nie pojedyncza atrakcja, lecz rytm jazdy przez pojezierny krajobraz. Co kilka kilometrów zmienia się widok, a dawny nasyp pozwala jechać spokojnie bez ciągłego hamowania i rozpędzania się.

Jeziora i Złocieniec

W pobliżu Złocieńca trasa prowadzi przez tereny związane z Drawskim Parkiem Krajobrazowym. Warto zaplanować przerwę nad jednym z jezior, zwłaszcza jeśli podróżujesz latem. Dobrym pomysłem jest także krótki postój w samym Złocieńcu, który może być wygodnym punktem zaopatrzenia i zakończenia jednodniowego etapu.

W okolicy znajduje się między innymi jezioro Siecino, przy którym można połączyć jazdę z odpoczynkiem nad wodą. Trzeba tylko sprawdzić wcześniej dostępność kąpieliska, parkingów i punktów gastronomicznych, ponieważ poza sezonem część usług działa krócej.

Wałcz i końcowy fragment trasy

Wałcz leży między jeziorami Raduń i Zamkowym i dobrze nadaje się na bazę dla krótkich wycieczek. Odcinek w stronę Dobina jest ciekawy dla osób, które chcą przejechać dawnym kolejowym korytarzem, ale nie planują całodziennej jazdy.

Na trasie nie brakuje również dawnych dworców i śladów infrastruktury kolejowej. Nie wszystkie są odrestaurowane, lecz właśnie ta niepełna, miejscami surowa forma nadaje wyprawie charakter. To nie jest park tematyczny, tylko prawdziwy krajobraz po przemianach transportowych regionu.

Jak zaplanować przejazd bez niepotrzebnego stresu

Przy jednodniowym wyjeździe najlepiej przyjąć średnią prędkość turystyczną 14-18 km/h, uwzględniając postoje, zdjęcia i przerwy na jedzenie. Odcinek 50 km zajmie więc zwykle 4-5 godzin samej aktywności, a z odpoczynkiem może wypełnić większość dnia.

Na wyprawę kilkudniową rozsądny podział to 40-65 km dziennie. Osoby jadące z sakwami powinny wybrać krótsze etapy, szczególnie jeśli trasa obejmuje drogi gruntowe albo prognozowany jest silny wiatr. Nie ma sensu ścigać się z dystansem, bo największą wartością tego szlaku jest możliwość spokojnego oglądania regionu.

Pociąg, samochód czy nocleg po drodze

W części miejscowości można wykorzystać kolej jako transport na start lub powrót, ale rozkład i możliwość przewozu roweru trzeba sprawdzić przed wyjazdem. Oficjalny opis trasy wskazuje między innymi na połączenia w rejonie Wałcza i Dobina. Nie zakładałbym jednak automatycznie, że każdy pociąg zabierze rower bez rezerwacji.

Samochód najlepiej zostawić w miejscowości, z której łatwo wrócić komunikacją. Przy trasie liniowej największym błędem jest zaparkowanie na końcu wycieczki bez sprawdzenia, jak wrócić do punktu startu. Wariant liniowy wymaga logistyki, a pętla jest prostsza, choć często oznacza jazdę częściowo innymi drogami.

Przeczytaj również: Łysica ze Świętej Katarzyny - trasa, czas i praktyczne wskazówki

Kiedy jechać

Najwygodniejszy sezon trwa od późnej wiosny do wczesnej jesieni. W czerwcu i wrześniu jest zwykle spokojniej niż w szczycie wakacji, a temperatura sprzyja dłuższej jeździe. Po intensywnych opadach warto odczekać, ponieważ leśne i polne odcinki mogą stać się miękkie, śliskie lub trudne dla roweru z wąskimi oponami.

Przed ruszeniem pobierz aktualny ślad GPX i sprawdź komunikaty dotyczące budowy, objazdów oraz zmian przebiegu. Trasa jest rozwijana etapami, więc opis sprzed kilku lat może nie odpowiadać temu, co zastaniesz w terenie.

Czy to dobry wybór dla początkujących i rodzin

Tak, ale pod jednym warunkiem. Trzeba wybrać właściwy odcinek, zamiast traktować pełne 197 km jako trasę na pierwszy rowerowy weekend. Łagodny profil, brak dużych podjazdów i znaczny udział asfaltu przemawiają za trasą dla początkujących, lecz długość etapów i fragmenty z ruchem samochodowym wymagają podstawowego doświadczenia.

Dla rodziny wybrałbym 15-30 km w pobliżu Połczyna-Zdroju, Złocieńca albo Wałcza. Dla osoby dorosłej wracającej do aktywności dobrym testem będzie przejazd 25 km w jedną stronę z zaplanowanym miejscem odpoczynku. Dopiero gdy taki dystans nie powoduje problemów, rozsądnie jest myśleć o etapach przekraczających 50 km.

Najczęstszy błąd polega na ocenianiu trasy wyłącznie po przewyższeniach. Rowerzysta może nie mieć stromych podjazdów, ale po sześciu godzinach jazdy nadal odczuwać zmęczenie kolan, pleców i dłoni. Dlatego lepiej zaplanować mniej kilometrów, ale z czasem na jedzenie, wodę i zwiedzanie.

Jak wyciągnąć z tej wyprawy coś więcej niż same kilometry

Dawne torowisko najlepiej potraktować jako oś podróży po regionie, a nie wyłącznie sportowy odcinek do odhaczenia. Połącz jazdę z wizytą w Połczynie-Zdroju, przerwą nad jeziorem Siecino, spacerem po Złocieńcu albo odpoczynkiem w Wałczu.

Przed wyjazdem sprawdź trzy rzeczy: aktualną nawierzchnię, możliwość powrotu i zapas wody. Jeśli je uwzględnisz, otrzymasz trasę łagodną technicznie, bogatą krajobrazowo i na tyle elastyczną, że można dopasować ją zarówno do rodzinnego popołudnia, jak i kilkudniowej wyprawy przez Pomorze Zachodnie.

FAQ - Najczęstsze pytania

Pełny wariant od Kołobrzegu przez Wałcz do Dobina liczy około 197 km. Odcinek Kołobrzeg - Wałcz ma 94 km i prowadzi po śladzie dawnych linii kolejowych, ale dokładny dystans zależy od wybranego początku oraz wariantu przez Mielno.

Dobrym wyborem jest fragment Połczyn-Zdrój - Złocieniec o długości około 27 km. Rodziny z młodszymi dziećmi powinny rozważyć krótszy wariant 15-25 km, najlepiej z przerwą przy jeziorze lub miejscu odpoczynku.

Najbardziej uniwersalny będzie rower trekkingowy, crossowy lub gravel z oponami o szerokości około 38-50 mm. Warto zabrać 1,5-2 litry wody na osobę, zestaw naprawczy, zapasową dętkę, światła, kask, mapę offline i powerbank.

Trasa nie jest w całości odseparowana od samochodów: około 65% przebiegu stanowią drogi rowerowe, a 32% drogi z ruchem ogólnym. Przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualny ślad GPX, remonty, objazdy, nawierzchnię oraz możliwość powrotu pociągiem lub innym transportem z rowerem.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

jeziora szlaki kolejowe pomorze zachodnie drawski park krajobrazowy rower trekkingowy

Udostępnij artykuł

Autor Dawid Kwiatkowski
Dawid Kwiatkowski
Nazywam się Dawid Kwiatkowski i od 7 lat zgłębiam tajniki aktywnego stylu życia oraz turystyki regionalnej. Moja przygoda z tymi tematami zaczęła się od potrzeby dzielenia się odkryciami, które sprawiają, że każdy dzień staje się ciekawszy, a podróże po najbliższej okolicy nabierają nowego wymiaru. Na zyciebrzeska.pl staram się przybliżać Wam sprawdzone sposoby na aktywność fizyczną, niezależnie od tego, czy jesteście zapalonymi sportowcami, czy dopiero zaczynacie swoją przygodę z ruchem. Równie ważna jest dla mnie turystyka regionalna – wierzę, że piękno i ciekawe miejsca często kryją się tuż za rogiem, czekając na odkrycie. W moich tekstach kładę nacisk na praktyczne porady, które pomogą Wam zaplanować zarówno weekendowy wypad, jak i codzienną dawkę ruchu. Zawsze dbam o to, by informacje były rzetelne i zrozumiałe, a moje doświadczenie pozwala mi filtrować nowinki i przedstawiać je w przystępny sposób, tak abyście mogli czerpać z nich jak najwięcej korzyści.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz