Czarny protest w Brzesku

Wczoraj wieczorem ulicami Brzeska przeszedł czarny protest. Uczestnicy aktywnie sprzeciwiali się wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepisy zezwalające na aborcję eugeniczną są niezgodne z Konstytucją. Wszystko rozpoczęło się o godzinie 18 na placu Kazimierza Wielkiego. Uczestnicy w liczbie co najmniej kilkuset osób przeszli ulicą Jana Sobieskiego na rynek a stamtąd udali się pod biuro poselskie Józefy Szczurek-Żelazko, gdzie na stopniach przed zamkniętymi na głucho drzwiami biura, złożyli symboliczną trumnę z pochowanymi w niej prawami kobiet oraz płonące znicze. Sama Pani minister, co prawda, nie podpisała słynnego wniosku 119 posłów do Trybunału konstytucyjnego, jednakże może podziękować kolegom z partii, którzy w liczbie 107 wniosek podpisali.

Po złożeniu trumny z prawami kobiet pod biurem posłanki Józefy Szczurek-Żelazko uczestnicy skierowali się ulicą im. Adama Mickiewicza na Rondo, co pomimo sporego ruchu samochodowego w tym miejscu, nie wzbudziło negatywnej reakcji wśród kierowców, wręcz przeciwnie okazywali oni swoje wsparcie dla ludzi idących w proteście. Marsz udał się następnie w stronę Parku Jordanowskiego. Po drodze pod kościołem NMP Matki Kościoła i św. Jakuba Apostoła minął grupę kilkunastu przeciwników marszu. Nie wiadomo czy była to zapowiadana przez narodowców „Straż Narodowa” czy jakaś odrębna inicjatywa, faktem jest jednak, że ograniczyli się oni jedynie do stania na trasie przemarszu i nie próbowali siłowej konfrontacji, choć uczciwie trzeba przyznać, że jeden chętny na takie rozwiązania się znalazł, ale próba ta nie była specjalnie spektakularna i nie spotkała się z reakcją. Być może osoby stojące przed kościołem znalazły się tam w obawie, że — wzorem innych miast — w Brzesku może dojść do ataku na kościół i aktów wandalizmu. Nic takiego jednak nie miało miejsca i mimo sporej liczby uczestników, wszystko odbyło się spokojnie i bez żadnych oznak agresji.

Protest przeszedł jeszcze pod budynek RCKB i trafił ponownie na Plac Kazimierza Wielkiego, gdzie organizatorzy podziękowali zebranym za tak liczne przybycie i aktywność oraz zaapelowali o spokojne rozejście się do domów.

Zmiany w prawie aborcyjnym, które wprowadza, wyrok TK od zawsze budziły ogromne emocje. Zwłaszcza teraz, gdy znakomita większość sędziów Trybunału określana jest jako „polityczne nominacje”. Temat przerywania ciąży zazwyczaj pojawia się jako temat zastępczy, gdy trzeba przykryć niewygodne dla rządzących kwestie. Co nie zmienia faktu, że sam w sobie również nie jest sprawą błahą.

Michał Waresiak