Listę nowo urodzonych w Brzesku w 2021r. rozpoczyna Ksawery

Tylko sto minut upłynęło od północy, kiedy na oddziale ginelokogiczno-położniczym w brzeskim szpitalu przyszło na świat pierwsze dziecko w tym roku. O godz. 1:40 urodził się chłopiec, waży 3270 g, ma 52 centymetry i będzie nosił imię Ksawery. W domu czeka na niego starsza, mająca już poważny wiek dwóch lat, siostrzyczka Karolina. Szczęśliwa mama, pani Katarzyna Lichoń, mieszka w miejscowości Falkowa w gminie Ciężkowice. Na pytanie, dlaczego zdecydowała się rodzić w Brzesku, powiedziała, że była pacjentką dr Szczepana Bartkiewicza, któremu całkowicie ufa i dlatego właśnie zdecydowała się urodzić na Oddziale w Brzesku, gdzie dr Bartkiewicz jest ordynatorem. I chociaż poród przyjął inny lekarz, to jest pod ogromnym wrażeniem opieki w Brzesku. Wszyscy naprawdę bardzo się starają, widać profesjonalizm i takie odczucie, że wszyscy wiedzą co robić – i ma się poczucie całkowitego bezpieczeństwa.

 

Gratulacje i życzenia wszystkiego dobrego dla mamy i Kawerego

Poród przyjął dr Wieńczysław Kamiński. Ten sam, który całkiem niedawno w ekspresowym tempie odebrał poród chłopca, przed którego mamą ze strachu przed koronawirusem, zamknęły swoje drzwi szpitale w Nowym Sączu. Dziecko szczęśliwie urodziło się w Brzesku, ponieważ karetka nie miała szans dojechać na czas do Krakowa.  Tym razem w zespole z dr Kamińskim była położna Elżbieta Nowak. Poród odbył się w sposób naturalny i bez komplikacji, miał charakter rodzinny. Tata Ksawerego Mateusz Lichoń był przy jego mamie i wspierał ją przez cały czas. Jak podkreśla pani Katarzyna: to naprawdę wspaniale, że jest taka możliwość mimo tych zwariowanych czasów, bo to jednak wielkie wsparcie psychiczne dla kobiety w tym niełatwym przecież momencie.

Ponieważ Ksawery rozpoczął listę dzieci, które przyjdą na świat w brzeskim w szpitalu w nowym roku, otrzymał specjalnie na tę okazję przygotowany prezent, a mama gratulacje od dyrekcji szpitala. Zostały one wręczone przez dr Szczepana Bartkiewicza, który mimo tego, że w tym w dnu nie miał dyżuru, specjalne przyjechał, aby odwiedzić panią Katarzynę i Ksawerego i złożyć im obojgu gratulacje. Pani Katarzyna, mówi, że chociaż w Brzesku jest wprost wymarzona dla każdej kobiety atmosfera i opieka, to jednak chciałaby jednak jak najszybciej wrócić z synkiem do domu, bo zawsze w domu najlepiej. Poza tym czeka tam na mamusię i braciszka stęskniona Karolinka.

Tak niewiele brakowało, aby w Brzesku nie było dla kogo pisać gratulacji i kupować upominków. W tym ciężkim roku, który właśnie minął, Oddział Ginekologiczno-Położniczy przechodził największy kryzys w swojej dotychczasowej długiej historii i był nieczynny przez prawie pół roku. Po tak długiej przerwie, wszystko trzeba było odbudować od podstaw. Obecnie jednak ponownie funkcjonuje od kilku miesięcy i zdobywa sobie w pełni zasłużoną coraz większą renomę nie tylko w najbliższej okolicy. Rodzą się w nim dzieci nawet z Krakowa, a opieka jest bardzo dobra i w pełni profesjonalna, co podkreślają wszystkie mamy z którymi się rozmawia.