Brzescy związkowcy i środowiska patriotyczne uczcili 40 rocznicę powstania NSZZ Solidarość

W dniu dzisiejszym mija okrągła  40 rocznica podpisania słynnych Porozumień Sierpniowych – 21 postulatów z których najważniejszym i najbardziej brzemiennym skutki był postulat utworzenia niezależnego od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych. W ten sposób powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. W swojej istocie był to nie tylko nie tylko związek zawodowy, ale liczący 10 milionów ludzi największy na świecie ruch wolnościowy – swego rodzaju fenomen na którym w przyszłości będą się wzorować wszystkie pokojowe rewolucje na świecie. 

 Dla uczczenia tej rocznicy w Brzeskiej Farze Św. Jakuba została odprawiona Msza Święta koncelebrowana zamówiona od Brzeskiej Solidarności w imieniu której, po Mszy przed pomnikiem i tablicą Solidarności złożyła wiązankę delegacja przedstawicieli Solidarności z Brzeskich zakładów pracy w składzie Przewodnicząca Solidarności Szpitala w Brzesku Pani Urszula Majmurek, Pan Czesław Kwaśniak – Przewodniczący Solidarności CAN-PACK w Brzesku i Pan Janusz Duda Przewodniczący Solidarności MPEC w Brzesku. Udział wzięli ks Proboszcz Józef Drabik wraz z księżmi parafii Św Jakuba, jak również przedstawiciele środowisk patriotycznych. Co ciekawe zabrakło przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. Nie było ani radnych gminnych, ani powiatowych ani nikogo z biura poselskiego. Jedynym rozpoznawalnym członkiem brzeskiego PiS który uczestniczył we Mszy Świętej oraz złożył przez pomnikiem wiązankę kwiatów był Pan Jarosław Sorys – sołtys Jadownik i radny miejski. Jednak nie reprezentował on struktur PiS tylko przyszedł spontanicznie jako zupełnie prywatna osoba. Czesław Kwaśniak uczestniczył we Mszy oraz z składaniu kwiatów mimo tego że mieszka w Tarnowie i musiał specjalnie w tym celu przyjechać, a działacze PiS którzy tak chętnie korzystają z autorytetu i splendoru NSZZ Solidarność, a nawet jeszcze kilka tygodni temu wręcz wywieszali w gablocie Solidarności plakaty wyborcze, mimo tego że mieszkają kilka ulic dalej, jakoś tego wieczoru nie znaleźli czasu aby uczcić powstanie Solidarności oraz pomodlić się za tych którzy przez lata walki stracili zdrowie a nawet życie.